Świat herbat i herbaty świata... Przepisy, legendy, ciekawostki, rodzaje, dodatki, akcesoria, książki o herbacie
sobota, 02 października 2010

Ponieważ Mąż zaczął pracę w innym mieście i wiąże się to z codziennymi dojazdami, to musimy wcześniej wstawać. Przed 6... Rano chciałabym mu zawsze szykować II śniadanie do pracy, ale wymyślanie czegoś poza kanapkami o tej porze, to dla mnie abstrakcja. Zdecydowałam się więc na założenie kategorii "II śniadanie na wynos", w której będę zapisywała swoje pomysły na jedzenie, które można zrobić wcześniej i spakować wieczorem, a nie wcześnie rano.

Pierwszy jest taki oto zestaw:

śniadanie na wynos

Batonik zbożowy, przygotowany wg tego przepisu i jabłko. Batoniki zrobiłam wcześniej w dwóch wersjach (orzechowej i z dodatkiem żurawin). Jabłka lub inne owoce są w domu prawie zawsze. Mężowi bardzo się spodobał pomysł, mi też, bo dzięki temu nie muszę wstawać tak wcześnie, a pospać te 30 minut dłużej - i tak wstaję o 6:30. Zawsze ma coś na przekąskę, zdrową i przygotowaną przez żonę - wiem, że nie muszę, ale chcę się mu odwdzięczyć za to, jak o mnie dba w czasie ciąży :) Herbatę może zrobić w pracy, więc całość kompletna. Przypuszczam, że z części tych pomysłów będę również korzystała jak Syn zacznie chodzić do szkoły. Tak wygląda zapas batoników :) Zawinięte w folię, żeby się nie posklejały i gotowe do włożenia do torby, czekają na swoją kolej.

batony zbożowe

Przyznaję się bez bicia, że pomysł na kategorię zaczerpnęłam od Doroty, choć u niej widnieje jako "do pracy". Nadal czekam na kolejne pomysły, bo na razie niestety pojawił się dopiero jeden.

piątek, 01 października 2010

... czyli jak je zrobić pierwszy raz bez przepisu :) Wydaje mi się, że wyszło zaskakująco dobrze, o czym może świadczyć choćby mina i prośba mojego Męża o dokładkę, choć nie cierpi kabaczka, a na jego bazie robiłam. W sumie wszystko było spontaniczne, zobaczyłam kabaczek w sklepie i przypomniało mi się leczo mojej mamy, nabrałam ochoty (chyba jakiejś ciążowej) i wylądowało w koszyku razem z papryką i pomidorami. Zrobiłam zupełnie inaczej, bo bez mięsa, ale same zobaczcie.

leczo na bazie kabaczka

Składniki na wersję wegetariańską:

  • 2/3 średniego kabaczka
  • 1,5 papryki czerwonej
  • 3 pomidory
  • 1,5 cebuli
  • kostka rosołowa
  • przyprawy (oregano, bazylia, majeranek, szczypta soli)

Pokrojoną w kostkę cebulę podsmażyć na oleju z odrobiną soli, po pewnym czasie dodać pokrojoną w paseczki paprykę. W garnku przygotować bulion z 2/3 szklanki wody i kostki rosołowej, dodać zaparzone, obrane ze skórki i pokrojone w kostkę pomidory. Dusić. Dodać cebulę i paprykę. Dodać pokrojonego w kostkę kabaczka. Dusić do uzyskania oczekiwanej konsystencji, mi zależało na lekkim rozdrobnieniu pomidorów, by powstał z nich niby sos. Dodać przyprawy do smaku. Tak przygotowane leczo jedliśmy eksperymentalnie na trzy sposoby :)

Z ryżem:

leczo z ryżem

W formie omletu (na zdjęciu dopiero w trakcie przypiekania jednej strony). Jajko dobrze wzbogaciło smak warzyw i automatycznie danie było bardziej sycące:

omlet z leczo

Oraz w wersji najmniej zmienionej, czyli leczo zagryzane ciemnym chlebem. Danie robi się prosto, stosunkowo szybko. Planuję zrobić więcej i zostawić w słoikach ok. 0,7l "na zaś" :) Co u mnie oznacza leniwy dzień, w którym gotowe dania są jak najbardziej w cenie. Szczególnie, że do takiej podstawy będę mogła dodać kiełbasę, czy inne dodatki i zmienić jego smak tak, by nam się nei znudził. Polecam spróbować. Smacznego.

Aha składniki w tak dziwnych proporcjach, bo miałam dla części z nich również inne przeznaczenie :) I zależało mi, by trochę zostało. Wydaje mi się jednak, że proporcje całkiem dobrze mi się udały.

wtorek, 28 września 2010

Przepis i specjalność mojego Męża :) Jest doskonałą opcją na przyjazd gości, można wszystko przygotować wcześniej i łatwo podgrzać lub dopiero przy nich wstawić do piekarnika. Polecam!

zapiekanka z makaronu z parówkami

Składniki na zapiekany makaron:

  • makaron (dowolny, ale nasz ulubiony to świderki, rurki, muszelki)
  • żółty ser (plastry lub starty)
  • parówki
  • sos do makaronu (np. węgierski, meksykański, z pieczarkami)
  • warzywa z puszki (np. kukurydza, fasola, groszek)

Nie podaję sztywnych proporcji i ilości. Praktycznie wszystko zależy od tego, na co dzisiaj macie ochotę i co jest w domu, od wielkości naczynia żaroodpornego i tego co lubicie. W mojej wersji zastępuję często parówki gotowanymi brokułami, fasolką szparagową lub innymi warzywami. Ostatnio opublikowałam też przepis na sos do makaronu bez półproduktów (zapraszam).

Wracając do naszej zapiekanki. Ugotować makaron i parówki. Pokroić parówki w talarki. odcedzony makaron wymieszać z sosem w naczyniu żaroodpornym, dodać parówki i warzywa. Wymieszać wszystko. Wstawić do piekarnika, u nas termoobieg na 170 st. C na ok. 20 minut, po czym na wierzch nałożyć żółty ser (w plastrach lub starty) i zapiekać jeszcze kilka minut.

zapiekanka makaronowa

Może zdjęcie nie jest artystyczne, ale miałam bardzo mało czasu, bo zawsze się wszyscy rzucają do jedzenia :) Smacznego!

niedziela, 26 września 2010

Jestem nimi oczarowana, wspaniały aromat, doskonały smak, z rodzaju wilgotnych muffin. Do tego połączenie bananów z czekoladą - pycha. Przepis zaczerpnęłam od Evenki - dziękuję. Jak większość babeczek łatwo się je robi.

Muffiny bananowe z czekoladą

Muffiny bananowe z czekoladą

Składniki suche:

  • 1 i 3/4 szkl. mąki
  • 3/4 szkl. cukru
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody
  • pół łyżeczki soli

Składniki "mokre":

  • jajko
  • 1/2 szkl. jogurtu naturalnego
  • 1/2 szkl. oleju
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego (u mnie olejek/aromat śmietankowy)

Plus:

  • szkl. rozgniecionych bananów (ok. 2-3)
  • 3/4 szklanki kuleczek czekoladowych (rozdrobniłam czekoladę mleczną)

Wymieszać ze sobą składniki suche, w drugiej misce składniki mokre. Połączyć je, dodać banany i czekoladę. Nałożyć do foremek, piec ok. 22-25 minut w 180 st. C. Ostudzić i wyjąć z foremek. Z tej porcji wychodzi 12 sztuk, ale takich naprawdę dobrze wyrośniętych:

muffiny z bananami i czekoladą

Gorąco polecam! Dodaję ten przepis do moich ulubionych. Będzie u mnie często gościł. Zdecydowałam się na niego w wyjątkowy sposób. Mąż zapytał kiedy zrobię babeczki, bo mam formy, a ostatnio piekę tradycyjne ciasta. Stwierdziłam, że muffiny na niedzielne popołudnie to dobry pomysł, więc otworzyłam mu kilka spisów z przepisami na te cudeńka i pozwoliłam wybrać, zapewniając, że zrobię takie jakie zechce. Padło na połączenie bananów z czekoladą, choć zastanawiał się też nad muffinkami z budyniem, więc zrobię mu je za tydzień.

Muffiny bananowe z czekoladą

Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl