Świat herbat i herbaty świata... Przepisy, legendy, ciekawostki, rodzaje, dodatki, akcesoria, książki o herbacie
piątek, 25 lutego 2011

Herbaty... uwielbiam :) Chciałabym się dzisiaj z Wami nimi podzielić. Do wygrania są dwa zestawy herbat owocowo-ziołowych Herbapolu widoczne poniżej. Czyli:

  1. Malinowa - chyba każdy ją kiedyś pił, osobiście ją uwielbiam za prostotę i orzeźwienie, jakie ze sobą niesie. W składzie jest aż 61% owocu maliny, poza tym tradycyjnie hibiskus, jabłko i aromat.
  2. Malinowa z dziką różą - połączenie słodyczy i cierpkiego posmaku :) Skład to 51% maliny, 11% dzikeij róży, do tego niezniszczalny hibiskus i aromat'
  3. Truskawka z wanilią - jedna z moich ulubionych owocowych herbat. Już kiedyś ją piłam i cieszę się, że mi o niej przypomniano. Tu niestety moje kubki smakowe są dzielnie oszukiwane, bo w składzie truskawki i wanili mało, za to po zaparzeniu aromat cudowny, podobnie kolor i smak.
  4. Mięta - od niej jestem oficjalnie uzależniona. Skład? 100% liści mięty pieprzowej, mniam. Latem i jesienią korzystam z wysuszonych listków z ogrodu mamy, z których zaparzam herbatę lub dodaję kilka listków do czarnej. Zimą i wiosną królują torebki.

konkurs herbapol

Firmy nie muszę przedstawiać, bo jest dobrze znana na rynku, a w swojej szafce mam już wiele herbat z serii Zielnik Polski. Do produkcji herbat z Herbacianyego Ogrodu wykorzystywane są jedynie naturalne, suszone składniki, bez dodatku czarnej herbaty z wschodnich regionów Polski. Torebki są sklejane bez użycia kleju.

A może zainteresuje Was test, z którego można się dowiedzieć jaki owoc najbardziej pasuje do Waszej osobowości (strona quizu, zakładka konkurs) ;) Wg niego, do mnie pasuje aronia. Tej herbaty jeszcze nie piłam i muszę to szybko nadrobić, bo soki aroniowe - tym razem pasożytuję na ogrodzie babci - uwielbiam.

Teraz najważniejsze, czyli to co Was interesuje.
Co zrobić by wygrać taki zestaw?
Wystarczy, że w komentarzu napiszecie jaka jest Wasza ulubiona herbata,  albo jaki smak Was najbardziej zaskoczył. Mogą to być dowolne herbaty, nie ograniczam Was firmą, rodzajem. Szukam nowych ciekawych smaków i jestem otwarta na propozycje. Mnie np. pozytywnie zaskoczyła herbata z czarnej porzeczki i mangostanu, uwielbiam też rooibos, wiele odmian zielonej herbaty, głównie senche, no i niezapomniane kwitnące herbaty :) A ziołowe... pycha. Kiedyś byłam zafascynowana jabłkiem z cynamonem i wiele, wiele innych mogłabym wymienić, ale jestem oficjalną maniaczką herbat. Opis części z nich znajdziecie na blogu.

Na komentarze czekam do niedzieli 27 lutego do godz 24, w końcu to konkurs weekendowy :) W poniedziałek wylosuję dwie osoby, do których powędrują zestawy i podam szczęśliwców na blogu. Zapraszam i życzę powodzenia.

wtorek, 01 lutego 2011

Czyli genialny pomysł zaczerpnięty ze Słodkiej Pasji na muffiny jogurtowe. Robi się je szybko, jak większość muffinek i do tego smak zależy od użytego jogurtu :) Sama zrobiłam truskawkowe i brzoskwiniowe, ale możliwości jest bardzo dużo. Cytuje przepis teoretycznie na 24 sztuki, ale ja mam chyba większe foremki i z tej porcji uzyskałam 18 (po 9 z każdego smaku).

Muffiny jogurtowe o smaku owocowym

Składniki:

  • 200 g masła
  • szkl cukru
  • 3 jajka
  • szkl gęstego jogurtu
  • 280 g mąki pszennej
  • po pół łyżeczki sody, soli, proszku do pieczenia

Wykonanie:

Zmiksować miękkie masło z cukrem, dodawać po jednym jajku. Wymieszać jogurt z solą, sodą, proszkiem i mąką. Połączyć obie miski. Nakładać po ok dwie łyżki do foremek (blachy wyłożonej papilotkami). Piec około 25 minut w 170 stopniach (u mnie termoobieg, a pod koniec grzanie górne i dolne). Niestety odrobinę za długo trzymałąm blachę z brzoskwiniowymi babeczkami,a le i tak wyszły pyszne, a dzięi temu uzyskałam chrupiącą warstwę zewnętrzną :) Można je posypać pudrem.

poniedziałek, 22 listopada 2010

Dawno nie pisałam, bo nadal jestem zauroczona muffinkami, batonikami zbożowymi i innymi wypiekami, na które już podawałam przepis. Poza tym zajęłam się innym lepieniem i pieczeniem... z masy solnej :) Powstał już pokaźny zbiór aniołków na choinkę i większych na ścianę.

Ostatnio ponownie odkryłam jednak najzwyklejsze cacao. Nie piłam go od dziciństwa, bo było za słodkie, z tym, że słodkie były te dla dzieci. Postanowiłam więc spróbować tego tradycyjnego. Wg przepisu należy rozpuścić je w wodzie, posłodzić dwie łyżeczki i dodać gorące mleko mieszająć. Dodałam jedynie niecałą łyżeczką i... uzależniłam się :D Jest cudowne. Polecam wszystkim!

Postaram się pisać częsiej.

Tagi: cacao kakao
10:49, kahlan84
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 04 października 2010

Dzisiaj ponownie przepis na babeczki, ale obiecałam tydzień temu Mężowi i musiałam upiec. Wyszły pyszne, więc się z Wami dzielę :) Niestety nie wiem, gdzie znalazłam przepis, jeżeli wiecie, kto jest autorem, proszę dajcie znać w komentarzu.

muffiny z budyniem

Składniki na 12 muffinek:

  • budyń na pół litra mleka ugotowany w 250-300 ml, jeżeli nie jest słodzony, to z dodatkiem łyżki cukru
  • 300 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 150 g masła / margaryny
  • 160 g cukru
  • 170 ml mleka
  • 2 jajka
  • czekolada mleczna

Przygotować budyń. Roztopić masło / margarynę i wymieszać z cukrem, ostudzić. Wymieszać jajka z mlekiem. W miesce wymieszać ze sobą składniki suche (mąkę, proszek, sodę i sól). Do suchych składników dodać masło z cukrem i jajka z mlekiem. Ciasto będzie miało grudki i dobrze, będzie też stosunkowo płynne, a właściwie z śladami cieczy, ale nie przejmujcie się tym, bo wychodzi pyszne.

Do foremek nałożyć ciasto na około 1 cm, na to rozłożyć budyń. Tak, by wystarczyło na wszystkie i nie martwcie się nie jest go za dużo. W oryginale jeszcze była rada, by na budyń położyć kostkę mlecznej czekolady i dopiero na to resztę ciasta, niestety o tym zapomniałam i jedynie kilka posypałam rozdrobnioną czekoladą. Rozłożyć resztę ciasta. Piec ok 25 min w 170 st. C (termoobieg lub wyższa, przy innym trybie).

muffiny z budyniem

Muffinki są pyszne, a budyń w nich smakuje inaczej niż w wersji tradycyjnej. Gorąco polecam! Tylko odczekajcie chwilę, niech budyń wystygnie, bo można się poparzyć ;)

W kolejnym wpisie powrót do korzeni bloga, czyli o herbacie, a następnie przepis na kawę.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl