Świat herbat i herbaty świata... Przepisy, legendy, ciekawostki, rodzaje, dodatki, akcesoria, książki o herbacie
niedziela, 03 lipca 2011

Zgodnie z założeniem wczoraj ponownie nowy przepis. Tym razem padło na wariację na temat shaormy, tyle, że z piersi kurczaka. Nieskromnie powiem, że jest pyszna. Mięso nie jest suche, a jako wielbicielka pieczarek i papryki jestem zachwycona :)

Składniki (porcja dla 3-4 osób):

  • podwójny filet z piersi kurczaka
  • pieczarki (ok. 30 dkg, spokojnie można dac więcej)
  • dwie papryki (u mnie czerwone, ale można kombinować)
  • dwie średnie cebule
  • ser (w kawałku by zetrzeć, ewentualnie plastry i poszarpać, ilość wg uznania i liczenia kcal)
  • sól, pieprz, papryka słodka i ostra, curry - najwięcej
  • olej.

Mięso umyć, pokroić w paseczki. Obtoczyć przyprawami z przewagą curry dodać odrobinę oleju i do lodówki na około 30 minut.

W tym czasie obrać, umyć i pokroić pieczarki. Podsmażyć je z solą i pieprzem aż puszczą sok. Dodać do nich pokrojoną i oczyszczoną z ziaren paprykę i cebulę (oczywiście też pokrojoną najlepiej w paseczki). Zarumienić.

Wyjąć mięso i podsmażyć na drugiej patelni. Dodać do warzyw i wymieszać. Na tym etapie wygląda tak:

shaorma z kurczaka

Posypać startym serem. Jak się roztopi nałożyć na talerze. Można podawać z różnymi dodatkami. Propozycja podania wg mojego męża, czyli frytki i cola w kieliszku, zwyczaj z czasów ciąży, gdy wszyscy mieli wino, a ja sok z czarnej porzeczki :)

shaorma z kurczaka

Dzisiaj zjedliśmy wymieszane z ryżem i jest równie dobre. Smakowałoby też z chlebem. Można dobrać surówkę, choć jest sporo warzyw w daniu, więc nie jest to konieczne, ale to już zależy od upodobań i diety.

Wielbicielom kurczaka polecam również:

Smacznego!

środa, 29 czerwca 2011

Pycha... Jestem oczarowana tym przepisem, szczególnie, że nie wymaga wysiłku, a powstaje takie cudo - dla jednej osoby :) Wyglada jak bochenek chleba.

poierś z kurczaka z pieczarkami, szynką i serem w cieście francuskim

Właściwie jest to pierś z kurczaka, a nie cały, dlatego też zrobiłam dwa, a że to pierwszy raz, to inaczej zaplotłam eksperymentalnie.

pierś z kurczaka z pieczarkami, szynką i serem w cieście francuskim

To może się podzielę przepisem? Najwyższy czas.

Składniki na te dwie porcje dla dwóch głodnych osób:

  • ciasto francuskie (kupiłam gotowe, ale można samemu zrobić)
  • podwójna pierś z kurczaka, filet
  • pieczarki, sól, pieprz, cebula
  • po dwa plasterki sera i szynki
  • jajko do posmarowania

Pierś umyć i podzielic na dwie piersi. Każdą przekroić wzdłuż tworząc jakby dwa kotlety (dwa kawałi, z których zrobimy a la kanapkę) i posypać pieprzem - dowolnie także innymi przyprawami wedle uznania.

Podsmażyć pieczarki z cebulą, pieprzem i odrobiną soli.

I teraz: rozwałkowane ciasto (kupne juz takie jest) podzielić na dwa prostokąty. Na środek każdego położyć kawałek piersi, na nią pieczarki, ponownie pierś, a na wierzch plaster szynki i sera. Zapleść dowolnie boki (ciasto, które po dwóch bokach kurczaka zostało), dobrze gdyby zostały delikatne dziurki na odparowanie, ale mi się nie udało, a i tak wyszło soczyście i pysznie :) Więc bez paniki.

Posmarować górę roztrzepanym jajkiem.

Piec około 40-45 min w 180 st. C. Początkowa dałam termoobieg, a potem zapiekanie góra i dół.

Po rozkrojeniu jest taki widok, może nie cudowny, ale smaczny. Połączenie ciasta francuskiego i kurczaka bardzo mi odpowiada i czuję, że powstanie wiele wersji tego dania.

Smacznego!

P.S. Ostatnio próbowałam też kilka kombinacji wrapersów, robiąc tortille - bajka, ale oczywiście nie porobiłam zdjęć.

czwartek, 26 maja 2011

gorąca czekolada marcepanowaHmm... gorąca... słodka... pyszna... niebo w gębie :) Gorącą czekoladę piłam dawno, dawno temu u koleżanki. Wtedy mi nie smakowała, ale ona robiła ją z wody. Nauczona cacao i tym, że z mleka jest o wiele lepsze i czekoladę zrobiłam w ten sposób. Zagotowałam mleko, zalałam gotową porcję, wymieszałam i przeniosłam się do raju. No dobrze, może odrobinę przesadzam, ale dawno nie piłam czekolady i ta naprawdę mi zasmakowała. Ta, czyli o smaku marcepana. Marcepanów jako tako nie lubię, ale ten posmak w czekoladzie jest genialny. Polecam. Mam jeszcze pistację i mleczną, raczej długo w szafce nie poleżą. Muszę zrobić zapasy. Dobrze, że jest pakowana pojedynczo, dzięki temu można ją ze sobą zabrać w podróż i na miejscu się nią delektować. Pycha.

wtorek, 17 maja 2011

Nie wiem czy pamiętacie jak się rozpisałam zachwalając herbatę z czarnej porzeczki i mangostanu? Wspomniałam wówczas, że jedyną wadą jest mała ilość torebek w opakowaniu - zaledwie 15. Szukałam jej w pobliskich sklepach i nie mogłam znaleźć, przypuszczam, że w Piotrze i Pawle lub większym markecie jest, ale nie mam za bardzo jak z maluchem pojechać, więc zamówiłam w sieci i oto dzisiaj listonosz zapukał i przyniósł taki zestaw :)

herbaty owocowe vitax

Tak, zamówiłam od razu komplet, przy czym sprawdzoną z mangostanu x2, plus zieloną, jakiej jeszcze nie piłam. Przypuszczam, że maj na blogu ponownie będzie pełen herbaty, bo jak się domyślacie po tytule od tego zaczęłam i jestem wręcz uzależniona. Połączenie tradycyjnego, polskiego owocu z egzotycznym na razie mi odpowiada, zobaczymy jak będzie w pozostałych kombinacjach (jagoda & acai, żurawina & acerola, malina & granat). Już się nie mogę doczekać, a na razie się delektuję mangostanem - chwila wspomnień, zajadając chałkę z domowym dżemem :D A Synek śpi - żyć nie umierać! Uwielbiam takie chwile. I tym radosnym akcentem kończę, bo chcę jeszcze powyszywać. Ten widok cieszy moje oczy :D

P.S. Niestety mój Brzdąc źle zareagował, więc odłożę testy na kilka tyg.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Durszlak.pl