środa, 26 października 2011
Robiłam je już wielokrotnie i zawsze się udają. Muszę przyznać, że w porównaniu z nimi kawowe odrobinę spadają na mojej liście ulubionych śniadań. Są pyszne, mięciutkie, z miodem lub czekoladą... hmm... Polecam i jeszcze raz polecam!
Przepis szybki i prosty:
Wszystko wymieszać i smażyć na rozgrzanej patelni. 1 placuszek to mniej więcej jedna łyżka ciasta, więc wychodzi ich sporo, ale i tak bardzo szybko znikają. Smażyć z obu stron, przewrócić, jak się zaczną dziurki/bąbelki robić. W sumie smaży się jednego krótko około 1-2 min na każdej stronie, zależy od stopnia rozgrzania patelni i tego jaki kolor chcemy uzyskać. Smacznego!
środa, 05 października 2011
Czy taki stosik o poranku Wam się nie marzy? :) Wspaniale pobudzają, bo kawowe, aromat się unosi i wstawanie przyjemniejsze.
Przepis znalazłam u Belli. Dałam odrobinę więcej mąki i od razu ładniej wychodziły. Uwaga - patelnia naprawdę musi się dobrze rozgrzać. Składniki:
Kawę rozpuścić we wrzątku. Roztrzepać jajko z mlekiem, dodać kawę. Dosypać mąkę, cukier, sodę, proszek i olej, wymieszać. Nakładać ciasto po łyżce (= 1 placuszek) na rozgrzaną patelnię. Smażyć z obu stron po około 2 minut. Smacznego! P.S. Na zimno też są pyszne. Wychodzi ich sporo, więc na raz można nie dać rady :)
niedziela, 02 października 2011
Zakochałam się :) Łatwy, szybki i kaloryczny z czekoladą... Mmmm... pycha. Ten przepis mam od mamy, a ona chyba od babci, więc można go uznać za rodzinny. Murzynek jest puszysty, wilgotny i słodki, ale nie za bardzo, więc niestety można zjeść sporo.
Składniki:
Zagotować margarynę, mleko, kakao i cukier. Odlać pół szklanki na polewę. [Wyjątkowo łakomie ją pochłonęłam, a polewę zrobiłam gotową w zebrę z czekolady białej i deserowej.] Do pozostałej części dodać 4 żółtka, mąkę, proszek do pieczenia. Wymieszać. Na końcu dodać ubitą pianę z białek. Piec w piekarniku około 45 minut. Po wyjęciu przestudzić polać wcześniej odebraną czekoladową polewą. Poczekać aż stwardnieje i smacznego :)
niedziela, 03 lipca 2011
Zgodnie z założeniem wczoraj ponownie nowy przepis. Tym razem padło na wariację na temat shaormy, tyle, że z piersi kurczaka. Nieskromnie powiem, że jest pyszna. Mięso nie jest suche, a jako wielbicielka pieczarek i papryki jestem zachwycona :) Składniki (porcja dla 3-4 osób):
Mięso umyć, pokroić w paseczki. Obtoczyć przyprawami z przewagą curry dodać odrobinę oleju i do lodówki na około 30 minut. W tym czasie obrać, umyć i pokroić pieczarki. Podsmażyć je z solą i pieprzem aż puszczą sok. Dodać do nich pokrojoną i oczyszczoną z ziaren paprykę i cebulę (oczywiście też pokrojoną najlepiej w paseczki). Zarumienić. Wyjąć mięso i podsmażyć na drugiej patelni. Dodać do warzyw i wymieszać. Na tym etapie wygląda tak:
Posypać startym serem. Jak się roztopi nałożyć na talerze. Można podawać z różnymi dodatkami. Propozycja podania wg mojego męża, czyli frytki i cola w kieliszku, zwyczaj z czasów ciąży, gdy wszyscy mieli wino, a ja sok z czarnej porzeczki :)
Dzisiaj zjedliśmy wymieszane z ryżem i jest równie dobre. Smakowałoby też z chlebem. Można dobrać surówkę, choć jest sporo warzyw w daniu, więc nie jest to konieczne, ale to już zależy od upodobań i diety. Wielbicielom kurczaka polecam również: Smacznego! |
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||